2cztery7 „Dla młodych dam i dobrych typów”

Tekst/rap: Mes, Pjus, Stasiak; Muzyka: Eten; Alkopoligamia 2008

Cześć, tu Dwa Cztery Siedem

Jest sobotni wieczór

A my nagrywamy kolejny kawałek

Nie wiem jak długo jeszcze będę mógł to robić,

Ale czuję się dobrze

Więc zanim wyjdzie nasza nowa płyta,

"Spaleni Innym Słońcem",

Mamy dla was kolejny joint,

Bo "Dwa Cztery Siedem" to znaczy non-stop, cały czas, tak

 

Ta niebieska strzała, to klasyk Warszawa

Stoi tam, gdzie nie dosięga twoja bania,

A stała tam gdzie Leszek mówił w zwrotce

"Przy szpitalu, w którym leżał kiedyś Piotrek"

Ty odpoczniesz przy tym, wypijesz coś, wypalisz

Posłuchasz i spokojnie powiesz "wygrali".

Wyjdź z nami, przejdź się, weź nas do auta

Uchyl szybę, niech ulica z nami zagra.

Od marca na osiedlu, w domu, w hotelu

Przez lipiec, sierpień na melanżach na Helu.

G-Funk daje wam to słońce, jebać modę

W najgorszy dzień, w najchujowszą pogodę.

Najlepiej się bawią ci co piją najwięcej

Gorzka Żołądkowa w mojej, w twojej ręce

Wtedy przypomnisz sobie te słowa, przecież

Bit na zamówienie sieknął Eten

Dwa Cztery Siedem dla dam, nie żadnej dziwki

Bo kiedy kupią album będzie już po wszystkim

Te które z nami są, zostaną i

Przybijam im pionę i olewam zyski

Kiedy tańczą g funky, aż skaczą im cycki

 

Dwa Cztery Siedem dla typów, nie dla leszczy

Szukasz guza gwarantuję kurwa z nami befsztyk

Ci, którzy z nami są, zostaną i

Przybijam im pionę i wypijam drin,

Bo trzymali z nami wczoraj i trzymają dziś.

 

(Sprawdź to)

Kiedyś wszystko brzmiało funky

A biali szczyle jak my

Nasiąkali soundtrackami z seriali

Telly Savalas zabijaka,

Dziś co innego mam na myśli

Pytając pannę czy chce obejrzeć Kojaka.

Wpływ tamtych brzmień czuję po dziś dzień

Wiem, kobiety rzucam równie często jak cień

Ale G-Funku nie zamierzam się wyrzec

A gwiazdy (kto ) zostaną na lodzie, bez łyżew

Zbiera mi się na pawia, szacunek mierz nie tym co bierzesz

A propozycjami, których odmawiasz

"Siema Mes, pijemy coś " jak umiesz to mnie przegoń

Jak za dawnych lat mi rosną skillsy, nie ego

Każdy kto w Warszawie świruje Maharadżę

w skali świata wygląda jak nadęty tani gadżet

Do młodych dam nawijam, nie tępej dziwki

Wsłuchaj się w płytę i będzie po wszystkim.

 

Wypijam za tę płytę co?  łyk chmielu

Ktoś chciał nałożyć Embargo i nie mógł

Myślałem "pierdolę" jak Pono na bitach

Na szczęście jest z nami Fonografika

Płyta wciąż nawijam szczerze

Powiem ci że dziś nawet nie leżę

Z dupami o których mówię na tej płycie

To kilka porażek, kilka zwycięstw

Bez bajek, prawdy nie trzymam w ukryciu

To więcej o moim, niż o twoim życiu

Nawet o śmierci rapując z Małolatem

Nawijałem o sobie, a nie o rapie.

O wspólnej dumie kawałek z Pelsonem

Czekam teraz gdy otworzę chmiel sobie

Posłucham i poczuję znów tę dumę

To dla tych, którzy chcą to zrozumieć.

 

Dwa Cztery Siedem u u uuu,

mmm, Już chyba rozumiesz jak to jest

 

 

Stasiak:

Rozumiesz jak to jest tu

Słońce, wóda, zapach jointa w powietrzu

Apetyt rośnie i śnisz o kompaktach

Dni się dłużą aż do trzeciego marca

alkopoligamia.com - ubrania i płyty!

zerodwadwa.com pamiętajcie o tym!

2cztery7.com wypatrujcie, bo niedługo wystartuje